czwartek, 21 lipca 2016

Jak dobrać wygodne krzesło biurowe?

Jak dobrać wygodne krzesło biurowe?


Autor: Monika Dywijska


Do każdej pracy potrzebne są odpowiednie narzędzia. Jeśli większość czasu spędzamy w biurze, to po za komputerem, telefonem i materiałami biurowymi naszym narzędziem pracy stają się również meble, takie jak biurko czy krzesło.


Gdy po spędzeniu całego dnia w biurze bolą nas mięsnie, barki lub kręgosłup oznacza to, że warto rozważyć zakup nowego siedziska.

Kluczem do znalezienia odpowiedniego krzesła jest przede wszystkim odpowiedź na pytanie: ile czasu będziemy przy nim spędzać?

Do 2 godzin dziennie

Jeśli za biurkiem będziemy spędzać stosunkowo niewiele czasu dobrym wyborem będzie krzesło o prostej budowie, którego podstawę stanowi pięcio-ramienna gwiazda. Powinno ono umożliwiać regulację wysokości oraz zapewniać podparcie w dolnym, lędźwiowym odcinku kręgosłupa.

Do 4 godzin dziennie

Większa ilość czasu w pozycji siedzącej wymaga zastosowania dodatkowych rozwiązań. Po za wytycznymi podanymi wcześniej krzesło powinno posiadać również podłokietniki, możliwość regulacji odchylenia oparcia oraz głębokości siedziska.

Powyżej 4 godzin dziennie

Przy tak dużej ilości czasu najlepiej zakupić jest krzesło umożliwiające tak zwane „siedzenie aktywne”. Najczęściej są to siedziska, których podstawę stanowi sprężyna, która zachowuje ciało siedzącego w ruchu i nie ogranicza go, pozwala się wygodnie „powiercić” oraz dostosowuje się do przyjętej przez niego pozycji. Dzięki temu mięśnie brzucha i pleców nie sztywnieją i nie wywołują bólu po wstaniu od biurka.

Krzesło czy fotel?

Rozróżniamy dwa typy siedzisk: te w których oparcie nie jest bezpośrednio połączone z siedziskiem, czyli krzesła, oraz te, w których siedzisko łączy się z oparciem, czyli fotele. Wbrew pozorom, przy dużej ilości czasu spędzanego na pracy biurowej zdecydowanie lepiej sprawdzi się krzesło ze względu na większe możliwość regulacji i lepszego dopasowania się do ciała użytkownika.

Fotele, choć również wygodne, bo wykonane najczęściej ze skóry, z miękkimi wypełnieniami, mogą nie sprawdzać się kilkugodzinnej pracy bez przerwy. Wynika to z ich bardziej sztywnej konstrukcji, która ogranicza użytkownikowi możliwość ruchu oraz konfiguracji siedziska do własnych potrzeb.

Kwestia zdrowia

Niezależnie od tego jak wiele czasu spędzamy w pozycji siedzącej, jedno jest pewne: nie warto oszczędzać na odpowiednim siedzisku. Lepszy komfort pracy to nie tylko lepsze samopoczucie w jej trakcie, ale również ochrona naszego zdrowia w przyszłości.


Urządzasz biuro? Sprawdź wygodne fotele i krzesła w Duncan.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

wtorek, 31 maja 2016

A może

A może


Autor: Artelis - Artykuły Specjalne


A może kwiatek do góry korzeniami? Albo huśtawka? - Nowe podejście do przestrzeni biurowej


Odwieczne pytanie czy lepiej być samodzielnym freelancerem czy pracownikiem biura zostało w dużej mierze rozwiązane, gdyż w wielu miastach w Europie i na świecie jest możliwość, aby zadać sobie to pytanie w sposób bardziej fundamentalny niż tradycyjne ”czy lepiej siedzieć w kącie w domu, jako freelancer, czy tkwić w jakimś nijakim biurze”. Każdy, kto pracował w biurze zna biurowe minusy, każdy wolny strzelec wie, że praca w domu to niekoniecznie raj, ale że często wiąże się z tym dziecko domagające się uwagi, sąsiad z głośną muzyką, czy inny z wiertarką udarową, albo własna pralka kotłująca pościel.

I nawet, jeśli pracujemy w domu, gdzie zwykle panuje błoga cisza to, no właśnie, czegoś brakuje. Freelancer, choć nie musi prosić o urlop to często nigdy tak do końca nie „wraca z pracy” i nigdy tak do końca nie „wychodzi z domu” – praca i dom łączą się zlewają w jedno. Brakuje też kontaktu z innymi ludźmi o podobnych zainteresowaniach. Nie musi to być zaraz wspólne wyjście na obiad, wystarczy zwyczajna przypadkowa rozmowa w czasie przerwy na kawę.

Wielu osobom brakuje swoistego porządku, że jednak rano chciałoby się wyjść i pójść do pracy, a potem wrócić do domu i się zregenerować, aby następnego dnia znowu pracować z twórczą energią i entuzjazmem. Bo praca w biurze, poza domem, pozwala także na ufizycznienie przestrzeni mentalnej, która jest przeznaczona na pracę oraz tej przeznaczonej na dom i rodzinę.

W obecnej erze Internetu praca zdalna jest coraz częstszą formą zarabiania na życie, gdyż dzięki Internetowi coraz więcej umiejętności nadaje się do takiej formy pracy. Z drugiej strony dostrzega się, że praca w biurze powinna się odbywać w atmosferze wspierającej produktywność i kreatywność, zatem te dwa różne rozwiązania: freelancer i pracownik zaczynają się w wielu kwestiach nakładać i często znajdują połączenie w formie startupów, które w swojej początkowej fazie są czymś „pomiędzy”, a u których jest potrzeba, a wręcz konieczność, posiadania przestrzeni biurowej.

Te zmiany i potrzeby biznesu zostały zauważone i są wdrażane w formie kreatywnych rozwiązań biznesowych. Jednym z nich są firmy wynajmujące przestrzeń biurową w systemie „co-working”. I nie jest to bynajmniej kwestia ustawienia kilku rzędów biurek bez wyrazu na wspólnej sali. Oferta wspólnej przestrzeni biurowej jest skierowana z natury rzeczy do osób nietuzinkowych, kreatywnych, niezależnych, a w wielu przypadkach towarzysząca infrastruktura jest nastawiona na konkretną branżę. Dlatego np. w Wielkiej Brytanii, gdzie kładzie się szczególny nacisk na rozwijanie biznesu, i gdzie mikro biznes (0-9 pracowników) stanowi 95% liczby przedsiębiorstw, przestrzenie „co-work” (stanowiące w tym kraju ok. 30% wszystkich europejskich placówek tego typu) to niebanalnie zaprojektowane biura z bogatą infrastrukturą, odpowiadającą potrzebom biznesowym, a zatem doskonałe rozwiązanie dla dla osób samozatrudnionych i startupów.

I tak na przykład Fruitworks w Canterbury to przekształcony i odrestaurowany magazyn wiktoriański, gdzie osoby korzystające z biura mają do dyspozycji nie tylko ciekawie zaprojektowane wnętrze i miejsca do pracy, ale i miejsce na wypoczynek i relaks z lodówką pełną piwa, bilardem i 1000-calowym ekranem, na którym można oglądać filmy lub grać w gry komputerowe. Oczywiście przede wszystkim chodzi tu o pracę i rozwój zawodowy, dlatego Fruitworks oprócz biurek i nielimitowanej kawy i herbaty oferuje także różnorodny program warsztatów i seminariów. Całość tworzy swojego rodzaju ekosystem mający na celu ułatwienie rozwoju i zmotywowanie do pracy.

Podczas gdy Fruitworks jest nastawiony głównie na osoby z branży IT, DoES w Liverpoolu tworzy społeczność artystów, inżynierów, projektantów, dając im do dyspozycji prawdziwie rozwinięte środowisko do pracy twórczej. W DoES można skorzystać nie tylko z prozaicznego biurka czy przyziemnej funkcji kuchni. Osoby korzystające z DoES mają do dyspozycji w pełni wyposażoną pracownię z drukarkami 3D, wycinarką laserową czy obrabiarką CNC.

Skoro tak wygląda nowoczesne podejście do kwestii przestrzeni biurowej freelancerów i startupów, czy co-working wyprzedził firmy mające swoje własne biura? Niekoniecznie.

Pracownicy powstałej w 2012 roku firmy TransferGo zajmujące się płatnościami zagranicznymi, niedawno wprowadzili się do swoich nowych pomieszczeń w Wilnie. I od razu widać, że tej firmie zależy na myśleniu niekonwencjonalnym. Kuchnia oczywiście jest, rośliny doniczkowe są, tyle że są zawieszone do góry nogami, a raczej korzonkami, a przy barze są ustawione stołki, które wyglądają jak korki od szampana. Na tym nie koniec. Przy barze jest usytuowana duża pufa typu bean-bag , a obok wisi... huśtawka, na której można kontemplować wahania kursów walut. Dalej stoją są dwie wygodne kanapy, a z boku kusi każdego introwertyka przytulna wnęka. W pokoju do pracy są oczywiście wygodne fotele i biurka, oraz komputery, ale uwagę przyciąga ściana, która jest czarną tablicą do pisania i rysowania. Aż się chce podejść i coś dorysować od siebie. Całość projektu mimo niekonwencjonalnych elementów nie wprowadza niepokoju do wnętrz, a wręcz odwrotnie - nakłania do skupienia i pracy.

Mając takie zaplecze, można się skupić na tym, co faktyczne chcemy robić i jak kształtować swoją przyszłość zawodową skupiając się na treści, bo forma - czy to jako freelancer czy jako pracownik – staje się mniej ważna.


Praktyczna i dobra wiedza w sieci - Artelis.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak działają sklepy franczyzowe?

Jak działają sklepy franczyzowe?


Autor: Artelis - Artykuły Specjalne


Rozpoczęcie działalności gospodarczej na lokalnym rynku może być szczególnie trudne. W takiej sytuacji świetnym rozwiązaniem może być wykorzystanie potencjału franczyzy. Jak działają sklepy franczyzowe?


Franczyza jest alternatywą dla osób przedsiębiorczych, które myślą o założeniu własnego biznesu, ale nie posiadają wystarczających środków finansowych, aby zrealizować swoje plany. Podpisując umowę franczyzy, mogą liczyć na kompleksowe wsparcie – poza przepływem know-how, mogą liczyć również na korzystanie m.in. ze znaków przemysłowych. W efekcie sklepy franczyzowe są dobrze oznakowane, co oznacza, że klienci nie mają problemu z trafieniem do nich.

Jak działają sklepy franczyzowe? Franczyzobiorca to niezależny przedsiębiorca, który odpowiada za podejmowane działania. Ograniczeniem jest tu koncepcja przekazywana przez franczyzodawcę, zgodnie z którą powinien działać franczyzobiorca. W każdym przypadku franczyzobiorca zachowuje niezależność w zarządzaniu zgromadzonym kapitałem czy przeprowadzaniu rekrutacji na wolne stanowiska pracy.

Sklepy franczyzowe – możesz zdecydować się w każdym momencie

Niewątpliwą zaletą w przypadku franczyzy jest to, że mogą z niej skorzystać zarówno osoby zamierzające otworzyć działalność gospodarczą, jak i te, które już prowadzą sklep. Aktualnie oferta jest bardzo szeroka – znajdzie się coś dla tych, którzy wyspecjalizowali się w sprzedaży odzieży, jak i dla tych, którzy postawili na zaopatrywanie konsumentów w artykuły spożywcze. Ci drudzy przedsiębiorcy mogą skorzystać m.in. z oferty Topaz.

Sklepy franczyzowe działają tak samo, jak wszystkie pozostałe. Różnica sprowadza się jednak do koncepcji prowadzenia biznesu wyrażającej się m.in. w sposobie rozlokowania produktów. Tu franczyzobiorca nie ma wielu możliwości – musi zgodzić się na rozwiązania przyjęte przez franczyzodawcę. Inne różnice odnoszą się m.in. do polityki reklamowej czy kontroli franczyzobiorcy przez franczyzodawcę.

Franczyza – czy to się opłaca?

Jeżeli chodzi o sklepy franczyzowe, to wszystkie działają w specyficzny sposób. Poza kwestią wykorzystania identyfikacji wizualnej stworzonej przez franczyzodawcę, nie można zapomnieć o zaopatrzeniu sklepu czy reklamie. Specyficzność prowadzenia takiego biznesu sprowadza się do tego, że franczyzobiorca nie musi np. samodzielnie poszukiwać dostawców – otrzymuje kontakty od franczyzodawcy. Dodatkowym plusem jest też możliwość korzystania z wielu zniżek i rabatów, bo takie zostają odbiorcom przyznane wówczas, gdy kupują oni duże ilości produktów.

Franczyza jest specyficzna również pod względem reklamy. Inwestowanie w taką jest niezbędne podczas całego okresu prowadzenia działalności gospodarczej. Dziś nakłady na reklamę często pochłaniają sporą część zysków wypracowanych przez przedsiębiorstwo. Franczyzobiorcy są w o tyle dobrej sytuacji, że o reklamę marki dba franczyzodawca. To właśnie on przeprowadza liczne akcje marketingowe tak, aby utrwalić w świadomości konsumentów fakt jej istnienia. To kolejne specyficzne rozwiązanie stosowane w przypadku franczyzy.


Praktyczna i dobra wiedza w sieci - Artelis.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Pierwsze biuro młodego przedsiębiorcy

Pierwsze biuro młodego przedsiębiorcy


Autor: Janusz Krawski


XXI wiek z pewnością można określić jako wiek przełomu w dziedzinie startupów. Z roku na rok pojawia się coraz więcej małych (często jednoosobowych firm), które chcą swoją pracą, ciekawym produktem i inwencją twórczą zmienić rynek. Największy bum małych firm można zauważyć w dziedzinach związanych z informatyką oraz e-commerce.


Pomoc dla przedsiębiorców

Państwo oraz urzędy pracy starają się coraz bardziej pomóc młodym ludziom w zakładaniu firm. Pomimo ciągłego obowiązku opłacania składek ZUS, nawet przy braku dochodu firmy, można liczyć na ulgi podczas pierwszego roku działania działalności gospodarczej. Natomiast - w przypadku niektórych projektów - można się ubiegać o dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej.

W przypadku dużych miast często można spotkać miejsca, gdzie oferowana jest pomoc prawna dla młodych przedsiębiorców. Natomiast w przypadku małych miejscowości oraz wsi można liczyć na pomoc w budowie biznes planu, który w bezpośredni sposób może dostarczyć dodatkowe środki finansowe na działania firmy. W przypadku mniejszych ośrodków korzystnym rozwiązaniem może się okazać zainwestowanie w tak zwane wirtualne biuro.

Czym jest wirtualne biuro?

Wirtualne biuro jest to dość nowy pomysł, jednakże idealnie sprawdza się w przypadku małej liczby pracowników w firmie oraz niezbyt prestiżowym adresie samej firmy. Dzięki takiej inicjatywie każde małe przedsiębiorstwo może otrzymać wirtualny adres, który najczęściej mieści się w dużym mieście i w bardziej dogodnej lokalizacji. Większość wirtualnych biur można obecnie spotkać w większych ośrodkach miejskich: we Wrocławiu, Poznaniu, Warszawie, Krakowie lub Gdańsku.

Taki adres wykorzystywany jest do korespondencji z Klientami oraz (o ile została wybrana taka usługa) do obrotu dokumentacją księgową. Prestiżowy wirtualny adres przekłada się na lepsze kontakty z kontrahentami oraz znacząco może podnieść jakość naszej pracy. Rejestracja firmy w takim miejscu jest prosta, szybka i niezwykle korzystna, zwłaszcza dla młodych przedsiębiorców.


Sprawdź cennik i wybierz ofertę dla siebie: wirtualny adres Wrocław

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Straszaki na przedsiębiorców i dusza start-upowca

Straszaki na przedsiębiorców i dusza start-upowca


Autor: Robert Wąsik


Nie będę dyskutował z oczywistością: nie każdy może być dobrym przedsiębiorcą. Żeby prowadzić firmę, trzeba mieć ciąg do nowych rzeczy, trzeba lubić ryzyko i kochać zmiany. Ale nie wolno przestraszyć się paru strachów.


Buka z Muminków, czyli firma zabija życie

Przedsiębiorca nie ma życia prywatnego, bo cały czas pracuje. Już to słyszałeś, prawda? Normalnie, Buka z Muminków – straszak, nic więcej. To punkt widzenia kogoś, kto uwielbia stagnację na etacie, słodkie lenistwo i zerowe progi wymagań. Przedsiębiorca nie musi ustalać „work-life balance” (swoją drogą, to pojęcie istnieje tylko w korporacjach dla tchórzy), ponieważ dla niego praca i życie są nierozłączne. Nie oznacza to bynajmniej, że nie ma czasu na relaks, ale rozdzielanie pracy i życia jest możliwe tylko wtedy, kiedy praca jest fatalna i zatruwa życie (albo na odwrót, ale to jeszcze czarniejszy scenariusz).

Dusza przedsiębiorcy

Przedsiębiorca nie tylko nie może, ale nawet nie ma najmniejszej ochoty „wychodzić z pracy”. Pracę zabieram do domu, ponieważ praca to też moje życie. Rozmawiam z bliskimi o tym, co dziś robiłem, planuje coś na następny dzień, ale nie przeszkadza mi to cieszyć się wyjściem na pizzę z dziećmi, na piwo ze znajomymi i rozmową przez telefon z siostrą mieszkającą tysiące kilometrów dalej. Mam pracę i ona stanowi część mojego życia. Gdybym stracił firmę, trochę bym umarł. To jest dusza przedsiębiorcy – wyzwania, zamiast spokoju, osiągnięcia, zamiast stagnacji, działanie zamiast siedzenia przed telewizorem, szukanie inspiracji zamiast wypoczynku – ale to się nie wyklucza: mogę mieć wyzwania i spokój, inspirować się wypoczynkiem i cieszyć się pracą!

Dzień w pracy

Dobrze spędzony dzień w pracy to nie tylko ten, po którym wystawiłem sporo faktur na znaczne kwoty. Dobrze spędzony dzień to ten, w którym firma poszła do przodu, zajęła miejsce wyżej w moim prywatnym rankingu sukcesu, w którym znalazłem coś, czym warto się podzielić i co sprawiło, że było jeszcze piękniej. Wielu przedsiębiorców niestety straciło tę radość poszukiwania, zbliżając się do najgorszego snu start-upowca: do stabilizacji. Oczywiście – stabilna firma to super sprawa, ale w życiu stabilizację osiąga się tylko i wyłącznie nic nie robiąc. Każde wyzwanie to ryzyko – rozsądnie jest nie ryzykować zbyt wiele, ale nie jest dobrze, jeśli nie ryzykuje się niczego, bo kiedy wszystko idzie naprzód, a samemu stoi się w miejscu, to już nie trzeba robić kroku w tył, żeby się cofnąć. Dusza przedsiębiorcy jest jednak ułomna – nie widzi różnicy między czasem a pieniądzem, ale tylko w jednym kontekście: inwestycji. Nie chcę inwestować pieniędzy, więc inwestuję czas – dla mnie to to samo, bo i czas, i pieniądze traci się bezpowrotnie, choć z drugiej strony… czasu jest zawsze więcej niż pieniędzy, prawda? W takim razie jeśli masz kilka minut, zachęcam Cię do pojęcia ryzyka: stawiasz niewiele, wygrać możesz cały świat. Nie musisz tego robić, jeśli nie chcesz, ale jeśli masz pragnienie rozwijania swojej firmy i chcesz wejść w świat większych możliwości, to zrób to teraz.


Zrób to. Po prostu. http://polish.services

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Dlaczego nie warto bać się korporacji?

Dlaczego nie warto bać się korporacji?


Autor: Robert Wąsik


Wiele poradników biznesowych każe bać się konkurencji, szczególnie w branżach, w których produkty poszczególnych firm się nie różnią. Zagrożeniem mają być przede wszystkim korporacje. Jak, co i dlaczego?


Prawda czy mit: identyczne produkty to rak biznesu.

Prawda. Jeśli w Twojej branży produkty niczym się nie różnią (na przykład sprzedajesz drabiny aluminiowe – drabina to drabina, choćbyś chciał od niej więcej), to zazwyczaj klienci wybierają najtańszą ofertę, a na tym polu z korporację nie wygrasz, bo nie jesteś w stanie obsłużyć większej ilości klientów za mniejsze pieniądze. Nie da się dyskutować z matematyką, ale da się udowodnić, że można wygrać.

Prawda czy mit: korporację można pokonać.

Prawda. Korporacja przytłacza rozmachem i wielkością, ale niezależnie od tego, jakim motto się legitymuje, działa zawsze według schematu „odwalić robotę i podzielić kasę”. Mniejsze firmy nie powinny działać w ten sposób. Dlaczego? Z tego prostego powodu, że to sprzedaż na jeden raz i nic więcej – sprzedać, podzielić kasę, zostawić klienta. Taki klient czuje się oszukany, choćby produkt był dobry. Korporacja ma jednak na tyle duży budżet, że może to zlekceważyć i wydać więcej środków na nową kampanię reklamową, która ściągnie nowych klientów. Mniejsze firmy mają coś innego – potencjał budowania relacji. Słyszałeś o kimś, kto zbudował relację z Microsoftem? Albo z Apple? Z McDonald's? Nie? No właśnie. To małe firmy, dla których liczy się przede wszystkim klient, a nie sprzedaż, mają tutaj zdecydowanie większy potencjał i budując relacje z lojalnymi klientami mają możliwość pokonania korporacji nawet jeśli nie w sumarycznym wyniku finansowym, to na pewno w rankingu zaufania, w rankingu opinii i odsetku ponownych zamówień oraz mniejszej ilości zwrotów.

Jak wygrać z gigantem

W opowieści o walce Dawida z Goliatem jest nader biznesowy morał. Nie można pokonać giganta siłą, ale można precyzją i przemyślanym planem. Jeden celny cios w przypadku realnego starcia gigantów może nie wystarczyć, ale wyobraź sobie, że Twoja firma i Korporacja X dacie klientom taką samą gwarancję – gwarancję terminowości (i zadeklarujecie wykonanie pracy w tym samym terminie). Nawet jeśli będziecie wykazywać te samą skuteczność, 99% spełnionych obietnic, to Ty wyjdziesz na tym lepiej – obsłużysz 50 klientów, stracisz najwyżej jednego, a korporacja obsłuży 5000 i straci 50 – ci klienci będą już w stanie narobić niekorzystnego dla firmy szumu, a Ty jednego niezadowolonego łatwo udobruchasz w jakikolwiek sposób, nie tracąc ani twarzy, ani pieniędzy. To celnie wymierzony cios – pokonać korporację na jej własnym terenie. Kto wie, może właśnie dlatego korporacje tak niechętnie wchodzą w jakiekolwiek inne rywalizacje niż „kto taniej” – po prostu na wszystkich innych polach zbyt szybko można je pokonać. Widzisz więc, że nie ma się czego bać – jeśli dbasz o swoich klientów, nikt nie jest w stanie całkowicie zepchnąć Cię z ringu. Warto więc podjąć rękawicę i odrzucić korporacyjny pęd na kasę – firma ma zarabiać, ale przede wszystkim ma pomagać klientom, a nie dyrektorowi.


Chcesz wygrać z korporacją? Oto Twoja broń: http://polish.services

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

wtorek, 19 stycznia 2016

Zakup spółki z o.o obcokrajowcem

Zakup spółki z o.o obcokrajowiec


Autor: Julia Wolińska


Ostatnimi czasy obserwuje się napływ obywateli innych krajów do Polski. Nasz kraj z każdym dniem rozwija się coraz bardziej i to powoduje, że wiele obcokrajowców planuje otworzyć tutaj swoją firmę.


Coraz to większa liczba przedsiębiorców zagranicznych decyduje się na pomoc ekspertów w kwestii zakładania firmy, ponieważ dla wielu z nich procedura rejestracji spółki jest procesem skomplikowanym.

Założenie firmy - rejestracja

Przedsiębiorcy chcą mieć własne firmy i osiągać sukces. Wiele osób marzy o wkroczeniu na właściwą drogę, lecz nie wiedzą jak się do tego zabrać. Jednym ze sposobów jest rejestracja firmy.

Jeżeli przyszły przedsiębiorca ma zamiar przejść przez cały proces rejestracyjny i dopilnować wszystkich formalności, to musi pamiętać o tym, że zajmie mu to sporo czasu. Oczywiście może skorzystać z pomocy specjalistów, co z pewnością uchroni go od jakichkolwiek problemów, na które może narazić się poprzez samodzielną rejestrację.

Rejestracja spółki to właściwy sposób pod warunkiem, że przedsiębiorcy nie zależy na czasie. Powierzając się w ręce osób doświadczonych można skrócić ten czas i bezpiecznie założyć firmę.

Należy pamiętać o tym, że do założenia spółki powinno się odpowiednio przygotować. Trzeba przemyśleć postanowienia, które zostaną zawarte w umowie spółki. Ważnym elementem jest to, aby została ustalona wysokość kapitału zakładowego oraz sposób jego pokrycia. Tutaj do wyboru mamy dwa rozwiązania – gotówka albo aport. Kolejnym obowiązkiem jest ustalenie składu zarządu oraz innych organów działających w spółce.

Założenie firmy – zakup spółki

Jednym z popularniejszych metod zakładania własnej firmy jest zakup gotowej spółki. To jedno z najlepszych rozwiązań, które pozwala prowadzić firmę już następnego dnia po dokonaniu zakupu. Ogromnym zainteresowaniem cieszy się to rozwiązanie w grupie obcokrajowców, dla których jest to bezpieczny sposób na własną działalność ograniczający wszystkie formalności do minimum.

Nabywca takowej spółki otrzymuje gotowy podmiot do prowadzenia firmy. Posiada on wszelkie niezbędne dokumenty – NIP, KRS, REGON. Kupujący spółkę decyduje o tym, jaka najbardziej mu odpowiada. Ma do wyboru m.in. czystą spółkę lub spółkę ze stażem. Osoba kupująca spółkę ma możliwość pozyskania potwierdzenia notarialnego o braku zadłużenia takowej spółki. Daje to gwarancję tego, że wraz z zakupem przedsiębiorca nie wpakuje się w kłopoty.

Nie można tutaj pominąć istotnego faktu związanego z przebiegiem zakupu spółki przez obcokrajowca. Ważne jest to, że podczas podpisywania wszelkich dokumentów obligatoryjna jest obecność tłumacza przysięgłego, co pozwoli na bezpieczną transakcję.

Zakup spółki to ogromna oszczędność czasu, która może przyczynić się do szybszego rozwoju firmy założonej w Polsce przez obywatela innego kraju. Poszerza się grono osób decydujących się na to rozwiązanie, ponieważ niesie ono duże korzyści, które potrzebne są w początkowych etapach przygody z własną firmą.


Zakup spółki z o.o obcokrajowiec dowiedz się więcej odwiedzając naszą stronę internetową.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Księgowość w spółce partnerskiej

Księgowość w spółce partnerskiej


Autor: Julia Wolińska


Spółka partnerska należy do grona spółek osobowych. Zostaje utworzona przez wspólników – partnerów – w celu wykonywania wolnego zawodu w spółce prowadzącej przedsiębiorstwo pod własną firmą.


Kto reprezentuje spółkę?

Każdy partner jest uprawniony do reprezentacji spółki, pod warunkiem, że umowa spółki nie stanowi inaczej. Pozbawienie prawa reprezentowania spółki jest możliwe tylko z ważnych powodów uchwałą powziętą większością trzech czwartych głosów w obecności co najmniej 2/3 ogólnej liczby partnerów.

Kto odpowiada za zobowiązania?

Odpowiedzialność wspólników ogranicza się w tym rodzaju spółki do własnych i podlegających mu pracowników błędów i zaniedbań. Wspólnicy nie biorą odpowiedzialności za zobowiązania powstałe z winy innych partnerów.

Inną sytuacją jest, gdy umowa spółki mówi o tym, że jeden albo większa liczba wspólników ponoszą odpowiedzialność w większym wymiarze.

Każdy partner odpowiada za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem solidarnie ze spółką i subsydiarnie za własny błąd w sztuce oraz za błędy popełnione przez swych pracowników i inne osoby pozostające pod jego kierownictwem.

Spółkę partnerską mogą tworzyć wspólnicy będący przedstawicielami następujących zawodów:

- adwokat, aptekarz, architekt, inżynier budownictwa,biegły rewident, broker ubezpieczeniowy, doradca podatkowy, makler papierów wartościowych, doradca inwestycyjny, księgowy, lekarz, lekarz dentysta, lekarz weterynarii, notariusz, pielęgniarka, położna, radca prawny, rzecznik patentowy, rzeczoznawca majątkowy, tłumacz przysięgły.

Jak wygląda księgowość w spółce partnerskiej?

Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych

Ten rodzaj księgowości przeznaczony jest dla podatników, którzy rozpoczną prowadzenie działalności i wybiorą tę formę opodatkowania, a w przypadku gdy już ją prowadzili w poprzednim roku, jeśli uzyskali przychody z tej działalności w wysokości nieprzekraczającej równowartości 150.000 euro.

Opodatkowaniu ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych podlegają przychody osób fizycznych z pozarolniczej działalności gospodarczej, w tym również, gdy działalność ta jest prowadzona w formie spółki cywilnej osób fizycznych oraz w formie spółki jawnej osób fizycznych.

Księga Przychodów i Rozchodów

Ta forma księgowości jest często wybierana przez przedsiębiorców, ponieważ jest dosyć prostą formą, która może być prowadzona samodzielnie.

Księgi Handlowe

Spółka partnerska zobowiązana jest do prowadzenia ksiąg handlowych po przekroczeniu limitu przychodu w wysokości 1 200 000 euro. Jeżeli przychody netto ze sprzedaży towarów, produktów i operacji finansowych są większe od wyżej wymienionego limitu, to spółka musi zmienić formę księgowości na pełną księgowość, którą najlepiej jest powierzyć specjaliście.

Opodatkowanie spółki

- według skali podatkowej (podatek dochodowy od osób fizycznych) - 18% i 32% (powyżej 85.528 zł);

- podatek liniowy – 19%, który mogą wybrać tylko osoby fizyczne prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą.


Jeżeli księgowość w spółce partnerskiej stwarza Ci problem, to skontaktuj się z nami i poznaj naszą ofertę.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.