wtorek, 31 maja 2016

Straszaki na przedsiębiorców i dusza start-upowca

Straszaki na przedsiębiorców i dusza start-upowca


Autor: Robert Wąsik


Nie będę dyskutował z oczywistością: nie każdy może być dobrym przedsiębiorcą. Żeby prowadzić firmę, trzeba mieć ciąg do nowych rzeczy, trzeba lubić ryzyko i kochać zmiany. Ale nie wolno przestraszyć się paru strachów.


Buka z Muminków, czyli firma zabija życie

Przedsiębiorca nie ma życia prywatnego, bo cały czas pracuje. Już to słyszałeś, prawda? Normalnie, Buka z Muminków – straszak, nic więcej. To punkt widzenia kogoś, kto uwielbia stagnację na etacie, słodkie lenistwo i zerowe progi wymagań. Przedsiębiorca nie musi ustalać „work-life balance” (swoją drogą, to pojęcie istnieje tylko w korporacjach dla tchórzy), ponieważ dla niego praca i życie są nierozłączne. Nie oznacza to bynajmniej, że nie ma czasu na relaks, ale rozdzielanie pracy i życia jest możliwe tylko wtedy, kiedy praca jest fatalna i zatruwa życie (albo na odwrót, ale to jeszcze czarniejszy scenariusz).

Dusza przedsiębiorcy

Przedsiębiorca nie tylko nie może, ale nawet nie ma najmniejszej ochoty „wychodzić z pracy”. Pracę zabieram do domu, ponieważ praca to też moje życie. Rozmawiam z bliskimi o tym, co dziś robiłem, planuje coś na następny dzień, ale nie przeszkadza mi to cieszyć się wyjściem na pizzę z dziećmi, na piwo ze znajomymi i rozmową przez telefon z siostrą mieszkającą tysiące kilometrów dalej. Mam pracę i ona stanowi część mojego życia. Gdybym stracił firmę, trochę bym umarł. To jest dusza przedsiębiorcy – wyzwania, zamiast spokoju, osiągnięcia, zamiast stagnacji, działanie zamiast siedzenia przed telewizorem, szukanie inspiracji zamiast wypoczynku – ale to się nie wyklucza: mogę mieć wyzwania i spokój, inspirować się wypoczynkiem i cieszyć się pracą!

Dzień w pracy

Dobrze spędzony dzień w pracy to nie tylko ten, po którym wystawiłem sporo faktur na znaczne kwoty. Dobrze spędzony dzień to ten, w którym firma poszła do przodu, zajęła miejsce wyżej w moim prywatnym rankingu sukcesu, w którym znalazłem coś, czym warto się podzielić i co sprawiło, że było jeszcze piękniej. Wielu przedsiębiorców niestety straciło tę radość poszukiwania, zbliżając się do najgorszego snu start-upowca: do stabilizacji. Oczywiście – stabilna firma to super sprawa, ale w życiu stabilizację osiąga się tylko i wyłącznie nic nie robiąc. Każde wyzwanie to ryzyko – rozsądnie jest nie ryzykować zbyt wiele, ale nie jest dobrze, jeśli nie ryzykuje się niczego, bo kiedy wszystko idzie naprzód, a samemu stoi się w miejscu, to już nie trzeba robić kroku w tył, żeby się cofnąć. Dusza przedsiębiorcy jest jednak ułomna – nie widzi różnicy między czasem a pieniądzem, ale tylko w jednym kontekście: inwestycji. Nie chcę inwestować pieniędzy, więc inwestuję czas – dla mnie to to samo, bo i czas, i pieniądze traci się bezpowrotnie, choć z drugiej strony… czasu jest zawsze więcej niż pieniędzy, prawda? W takim razie jeśli masz kilka minut, zachęcam Cię do pojęcia ryzyka: stawiasz niewiele, wygrać możesz cały świat. Nie musisz tego robić, jeśli nie chcesz, ale jeśli masz pragnienie rozwijania swojej firmy i chcesz wejść w świat większych możliwości, to zrób to teraz.


Zrób to. Po prostu. http://polish.services

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Dlaczego nie warto bać się korporacji?

Dlaczego nie warto bać się korporacji?


Autor: Robert Wąsik


Wiele poradników biznesowych każe bać się konkurencji, szczególnie w branżach, w których produkty poszczególnych firm się nie różnią. Zagrożeniem mają być przede wszystkim korporacje. Jak, co i dlaczego?


Prawda czy mit: identyczne produkty to rak biznesu.

Prawda. Jeśli w Twojej branży produkty niczym się nie różnią (na przykład sprzedajesz drabiny aluminiowe – drabina to drabina, choćbyś chciał od niej więcej), to zazwyczaj klienci wybierają najtańszą ofertę, a na tym polu z korporację nie wygrasz, bo nie jesteś w stanie obsłużyć większej ilości klientów za mniejsze pieniądze. Nie da się dyskutować z matematyką, ale da się udowodnić, że można wygrać.

Prawda czy mit: korporację można pokonać.

Prawda. Korporacja przytłacza rozmachem i wielkością, ale niezależnie od tego, jakim motto się legitymuje, działa zawsze według schematu „odwalić robotę i podzielić kasę”. Mniejsze firmy nie powinny działać w ten sposób. Dlaczego? Z tego prostego powodu, że to sprzedaż na jeden raz i nic więcej – sprzedać, podzielić kasę, zostawić klienta. Taki klient czuje się oszukany, choćby produkt był dobry. Korporacja ma jednak na tyle duży budżet, że może to zlekceważyć i wydać więcej środków na nową kampanię reklamową, która ściągnie nowych klientów. Mniejsze firmy mają coś innego – potencjał budowania relacji. Słyszałeś o kimś, kto zbudował relację z Microsoftem? Albo z Apple? Z McDonald's? Nie? No właśnie. To małe firmy, dla których liczy się przede wszystkim klient, a nie sprzedaż, mają tutaj zdecydowanie większy potencjał i budując relacje z lojalnymi klientami mają możliwość pokonania korporacji nawet jeśli nie w sumarycznym wyniku finansowym, to na pewno w rankingu zaufania, w rankingu opinii i odsetku ponownych zamówień oraz mniejszej ilości zwrotów.

Jak wygrać z gigantem

W opowieści o walce Dawida z Goliatem jest nader biznesowy morał. Nie można pokonać giganta siłą, ale można precyzją i przemyślanym planem. Jeden celny cios w przypadku realnego starcia gigantów może nie wystarczyć, ale wyobraź sobie, że Twoja firma i Korporacja X dacie klientom taką samą gwarancję – gwarancję terminowości (i zadeklarujecie wykonanie pracy w tym samym terminie). Nawet jeśli będziecie wykazywać te samą skuteczność, 99% spełnionych obietnic, to Ty wyjdziesz na tym lepiej – obsłużysz 50 klientów, stracisz najwyżej jednego, a korporacja obsłuży 5000 i straci 50 – ci klienci będą już w stanie narobić niekorzystnego dla firmy szumu, a Ty jednego niezadowolonego łatwo udobruchasz w jakikolwiek sposób, nie tracąc ani twarzy, ani pieniędzy. To celnie wymierzony cios – pokonać korporację na jej własnym terenie. Kto wie, może właśnie dlatego korporacje tak niechętnie wchodzą w jakiekolwiek inne rywalizacje niż „kto taniej” – po prostu na wszystkich innych polach zbyt szybko można je pokonać. Widzisz więc, że nie ma się czego bać – jeśli dbasz o swoich klientów, nikt nie jest w stanie całkowicie zepchnąć Cię z ringu. Warto więc podjąć rękawicę i odrzucić korporacyjny pęd na kasę – firma ma zarabiać, ale przede wszystkim ma pomagać klientom, a nie dyrektorowi.


Chcesz wygrać z korporacją? Oto Twoja broń: http://polish.services

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

wtorek, 19 stycznia 2016

Zakup spółki z o.o obcokrajowcem

Zakup spółki z o.o obcokrajowiec


Autor: Julia Wolińska


Ostatnimi czasy obserwuje się napływ obywateli innych krajów do Polski. Nasz kraj z każdym dniem rozwija się coraz bardziej i to powoduje, że wiele obcokrajowców planuje otworzyć tutaj swoją firmę.


Coraz to większa liczba przedsiębiorców zagranicznych decyduje się na pomoc ekspertów w kwestii zakładania firmy, ponieważ dla wielu z nich procedura rejestracji spółki jest procesem skomplikowanym.

Założenie firmy - rejestracja

Przedsiębiorcy chcą mieć własne firmy i osiągać sukces. Wiele osób marzy o wkroczeniu na właściwą drogę, lecz nie wiedzą jak się do tego zabrać. Jednym ze sposobów jest rejestracja firmy.

Jeżeli przyszły przedsiębiorca ma zamiar przejść przez cały proces rejestracyjny i dopilnować wszystkich formalności, to musi pamiętać o tym, że zajmie mu to sporo czasu. Oczywiście może skorzystać z pomocy specjalistów, co z pewnością uchroni go od jakichkolwiek problemów, na które może narazić się poprzez samodzielną rejestrację.

Rejestracja spółki to właściwy sposób pod warunkiem, że przedsiębiorcy nie zależy na czasie. Powierzając się w ręce osób doświadczonych można skrócić ten czas i bezpiecznie założyć firmę.

Należy pamiętać o tym, że do założenia spółki powinno się odpowiednio przygotować. Trzeba przemyśleć postanowienia, które zostaną zawarte w umowie spółki. Ważnym elementem jest to, aby została ustalona wysokość kapitału zakładowego oraz sposób jego pokrycia. Tutaj do wyboru mamy dwa rozwiązania – gotówka albo aport. Kolejnym obowiązkiem jest ustalenie składu zarządu oraz innych organów działających w spółce.

Założenie firmy – zakup spółki

Jednym z popularniejszych metod zakładania własnej firmy jest zakup gotowej spółki. To jedno z najlepszych rozwiązań, które pozwala prowadzić firmę już następnego dnia po dokonaniu zakupu. Ogromnym zainteresowaniem cieszy się to rozwiązanie w grupie obcokrajowców, dla których jest to bezpieczny sposób na własną działalność ograniczający wszystkie formalności do minimum.

Nabywca takowej spółki otrzymuje gotowy podmiot do prowadzenia firmy. Posiada on wszelkie niezbędne dokumenty – NIP, KRS, REGON. Kupujący spółkę decyduje o tym, jaka najbardziej mu odpowiada. Ma do wyboru m.in. czystą spółkę lub spółkę ze stażem. Osoba kupująca spółkę ma możliwość pozyskania potwierdzenia notarialnego o braku zadłużenia takowej spółki. Daje to gwarancję tego, że wraz z zakupem przedsiębiorca nie wpakuje się w kłopoty.

Nie można tutaj pominąć istotnego faktu związanego z przebiegiem zakupu spółki przez obcokrajowca. Ważne jest to, że podczas podpisywania wszelkich dokumentów obligatoryjna jest obecność tłumacza przysięgłego, co pozwoli na bezpieczną transakcję.

Zakup spółki to ogromna oszczędność czasu, która może przyczynić się do szybszego rozwoju firmy założonej w Polsce przez obywatela innego kraju. Poszerza się grono osób decydujących się na to rozwiązanie, ponieważ niesie ono duże korzyści, które potrzebne są w początkowych etapach przygody z własną firmą.


Zakup spółki z o.o obcokrajowiec dowiedz się więcej odwiedzając naszą stronę internetową.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Księgowość w spółce partnerskiej

Księgowość w spółce partnerskiej


Autor: Julia Wolińska


Spółka partnerska należy do grona spółek osobowych. Zostaje utworzona przez wspólników – partnerów – w celu wykonywania wolnego zawodu w spółce prowadzącej przedsiębiorstwo pod własną firmą.


Kto reprezentuje spółkę?

Każdy partner jest uprawniony do reprezentacji spółki, pod warunkiem, że umowa spółki nie stanowi inaczej. Pozbawienie prawa reprezentowania spółki jest możliwe tylko z ważnych powodów uchwałą powziętą większością trzech czwartych głosów w obecności co najmniej 2/3 ogólnej liczby partnerów.

Kto odpowiada za zobowiązania?

Odpowiedzialność wspólników ogranicza się w tym rodzaju spółki do własnych i podlegających mu pracowników błędów i zaniedbań. Wspólnicy nie biorą odpowiedzialności za zobowiązania powstałe z winy innych partnerów.

Inną sytuacją jest, gdy umowa spółki mówi o tym, że jeden albo większa liczba wspólników ponoszą odpowiedzialność w większym wymiarze.

Każdy partner odpowiada za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem solidarnie ze spółką i subsydiarnie za własny błąd w sztuce oraz za błędy popełnione przez swych pracowników i inne osoby pozostające pod jego kierownictwem.

Spółkę partnerską mogą tworzyć wspólnicy będący przedstawicielami następujących zawodów:

- adwokat, aptekarz, architekt, inżynier budownictwa,biegły rewident, broker ubezpieczeniowy, doradca podatkowy, makler papierów wartościowych, doradca inwestycyjny, księgowy, lekarz, lekarz dentysta, lekarz weterynarii, notariusz, pielęgniarka, położna, radca prawny, rzecznik patentowy, rzeczoznawca majątkowy, tłumacz przysięgły.

Jak wygląda księgowość w spółce partnerskiej?

Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych

Ten rodzaj księgowości przeznaczony jest dla podatników, którzy rozpoczną prowadzenie działalności i wybiorą tę formę opodatkowania, a w przypadku gdy już ją prowadzili w poprzednim roku, jeśli uzyskali przychody z tej działalności w wysokości nieprzekraczającej równowartości 150.000 euro.

Opodatkowaniu ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych podlegają przychody osób fizycznych z pozarolniczej działalności gospodarczej, w tym również, gdy działalność ta jest prowadzona w formie spółki cywilnej osób fizycznych oraz w formie spółki jawnej osób fizycznych.

Księga Przychodów i Rozchodów

Ta forma księgowości jest często wybierana przez przedsiębiorców, ponieważ jest dosyć prostą formą, która może być prowadzona samodzielnie.

Księgi Handlowe

Spółka partnerska zobowiązana jest do prowadzenia ksiąg handlowych po przekroczeniu limitu przychodu w wysokości 1 200 000 euro. Jeżeli przychody netto ze sprzedaży towarów, produktów i operacji finansowych są większe od wyżej wymienionego limitu, to spółka musi zmienić formę księgowości na pełną księgowość, którą najlepiej jest powierzyć specjaliście.

Opodatkowanie spółki

- według skali podatkowej (podatek dochodowy od osób fizycznych) - 18% i 32% (powyżej 85.528 zł);

- podatek liniowy – 19%, który mogą wybrać tylko osoby fizyczne prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą.


Jeżeli księgowość w spółce partnerskiej stwarza Ci problem, to skontaktuj się z nami i poznaj naszą ofertę.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Alternatywny sposób na prowadzenie własnej firmy, czyli o spółdzielni socjalnej słów kilka

Alternatywny sposób na prowadzenie własnej firmy, czyli o spółdzielni socjalnej słów kilka


Autor: Waldemar Żbik


Zastanawiasz się nad założeniem własnego biznesu? Masz pomysł i chcesz go realizować razem za swoimi znajomymi, z których część szuka zatrudnienia? A może chcesz pracować w miejscu pracy, w którym masz wpływ na wiele rzeczy? Rozwiązaniem może być dla Ciebie spółdzielnia socjalna.


Co to jest spółdzielnia socjalna?

Spółdzielnia socjalna to specyficzne przedsiębiorstwo, którego podstawowym celem jest aktywizacja zawodowa i społeczna osób bezrobotnych lub niepełnosprawnych. Brzmi tajemniczo? Tak naprawdę chodzi o to, że spółdzielnie socjalne mają pomagać stworzyć miejsce pracy dla osób, które wypadły z rynku pracy (wśród założycieli i członków co najmniej 50% mają stanowić takie osoby). Istotą spółdzielni socjalnej jest prowadzenie wspólnej działalności gospodarczej poprzez pracę osób w niej zrzeszonych.

Tym samym, razem z innymi osobami np. Twoimi znajomymi możesz prowadzić wspólną firmę i rozpocząć w niej zatrudnienie. Dostaniesz umowę o pracę ze wszystkimi uprawnieniami i obowiązkami np. będziesz płacił składki na ubezpieczenie społeczne, nabędziesz prawo do urlopu i płatnego zwolnienia chorobowego. Możesz też pracować na podstawie umowy zlecenia czy umowy o dzieło – decyzja w tym zakresie jest pozostawiona założycielom spółdzielni.

Warto przy tym pamiętać, że jako członek spółdzielni nie ryzykujesz własnym majątkiem – odpowiadasz do wysokości wniesionych udziałów. Jest to istotna przewaga nad indywidualną działalnością gospodarczą. Spółdzielnia ma osobowość prawną, więc to ona występuje w obrocie gospodarczym i np. zaciąga zobowiązania.

Kto dokładnie może założyć spółdzielnię socjalną?

Spółdzielnia socjalna może być założona przez:

  • osoby fizyczne (minimum 5, z czego co najmniej 50% muszą stanowić defaworyzowane na rynku pracy, czyli np. osoby bezrobotne czy niepełnosprawne) lub
  • osoby prawne (co najmniej dwie), przy czym prawo do założenia spółdzielni mają jednostki samorządu terytorialnego (np. gmina czy powiat), organizacja pozarządowa (np. fundacja czy stowarzyszenie) oraz kościelna osoba prawna (np. parafia czy jednostka Caritas).

W Polsce na dzień 5 sierpnia 2015 r. zarejestrowanych jest 1 348 spółdzielni socjalnych (według danych pochodzących z wyszukiwarki Krajowego Rejestru Sądowego).

Miedzy mitem a prawdą, czyli o postrzeganiu spółdzielczości socjalnej

Wiem, wiem… „spółdzielnia socjalna” nie kojarzy się najlepiej. Spółdzielnia jest często postrzegana jako relikt komunizmu, a przymiotnik „socjalna” tylko pogarsza sprawę. Sam pamiętam, jak jedna z klientek mojej spółdzielni była oburzona, że spółdzielnia świadczy swoje usługi odpłatnie, bo przecież „socjalna”, czyli powinno być za darmo. Słyszałem też historie innych spółdzielców, którzy spotykali się z telefonami po pomoc żywnościową.

Nie zmienia to jednak faktu, że spółdzielnia socjalna może być skutecznym sposobem na aktywizację zawodową oraz na prowadzenie działalności gospodarczej. Świadczą o tym liczne przykłady działających spółdzielni socjalnych, które zajmują się nie tylko prostymi usługami (typu prace remontowe czy catering), ale również np. budową domów z drewna, prowadzeniem hosteli, projektowaniem stron internetowych czy robieniem animacji. Coraz częściej spółdzielnie socjalne są zakładane przez osoby młode.

Pamiętaj, że prawdziwa spółdzielczość to przede wszystkim współpraca, współdziałanie, poszanowanie pracownika i udział członków spółdzielni w podejmowaniu najważniejszych decyzji. Tak jest postrzegana spółdzielczość na Zachodzie Europy. Właśnie dlatego kilka miesięcy temu Papież Franciszek udzielił poparcia ruchowi spółdzielczemu, podkreślając, że krzewi on uczciwość w "podstępnym morzu globalnej gospodarki".

Kilka słów na temat udogodnień i dotacji

Warto wiedzieć, że spółdzielnie socjalne nie zapłacą za rejestrację w Krajowym Rejestrze Sądowym (razem z ogłoszeniem w Monitorze Sądowym i Gospodarczym jest to koszt rzędu 600 zł) oraz za zmiany wpisu w tym rejestrze (oszczędność rzędu 350 zł za każdą zmianę wpisu).

Poza tym spółdzielnie socjalne mogą ubiegać się o refundację składek ZUS ze środków Funduszu Pracy (urząd nie ma jednak obowiązku takiej refundacji dokonać, więc dużo zależy od możliwości finansowych danego urzędu oraz … jego przekonania, że warto w ten sposób wspierać spółdzielnię). Składki ZUS mogą być refundowane przez okres 24 miesięcy, a w połowie wysokości jeszcze przez kolejne 12 miesięcy. Refundacji podlegają składki liczone od kwoty minimalnego wynagrodzenia). W 2013 r. w skali kraju łączna kwota przeznaczona na refundację składek ZUS to około 800 tys. zł.

Zakładając spółdzielnie, osoby bezrobotne mogą się ubiegać o dotacje z Funduszu Pracy (w tej chwili kwota dotacji to ok. 16 tys. zł na osobę), a osoby niepełnosprawne z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Jednak największym zainteresowaniem cieszą się dotacje unijne na założenie spółdzielni socjalnej. W najbliższych latach będzie można pozyskać dotacje w maksymalnej wysokości ok. 24 tys. zł na miejsce pracy w spółdzielni socjalnej (maksymalnie ok. 120 tys. na spółdzielnię). Do tego dochodzi tzw. wsparcie pomostowe, czyli dopłata do bieżących kosztów działania spółdzielni (np. składek ZUS, księgowości, kosztów najmu) w maksymalnej wysokości 1 750 zł na osobę na miesiąc.

Więcej informacji nt. wsparcia ze środków unijnych, w tym ich dostępności w poszczególnych województwach znajdziesz tutaj.

Nie dotacje są jednak najważniejsze…

Fundamentem każdej spółdzielni socjalnej powinien być zgrany zespół ludzi, którzy mają do siebie zaufanie oraz pomysł na biznes, który będzie gwarantował dostarczenie na rynek produktów lub usług użytecznych i potrzebnych dla klientów. To jest minimum, bez tego żadne dotacje na dłuższą metę nie pomogą.

Nie zawsze jest tak różowo

Warto wiedzieć, że prowadzenie spółdzielni to nie jest bułka z masłem. Trzeba zapewnić pracę dla minimum 5 osób, więc skala i zakres działalności muszą być większe, niż w przypadku indywidualnej działalności gospodarczej. Biorąc pod uwagę koszty płacy (przy 5 osobach, pełnych etatach i minimalnej pensji koszt samych wynagrodzeń to około 10,5 tys. zł) spółdzielnia musi co miesiąc zarobić minimum kilkanaście tysięcy złotych. Tym samym często wyzwaniem jest poszukiwanie zleceń i zapewnienie stabilnych przychodów na odpowiednim poziomie.

Z drugiej strony często problemem jest brak umiejętności współpracy i dogadywania się w zespole spółdzielców. Z tych dwóch powodów część spółdzielni socjalnych zakończyła swoją działalność.

Chcesz dowiedzieć się więcej?

Jeśli zainteresował Cię temat spółdzielczości socjalnej, zapraszam na mojego bloga i udział w 5 dniowym bezpłatnym kursie e-mail dot. spółdzielczości socjalnej. By się zapisać, wejdź tutaj i wybierz szkolenie dla siebie.


Waldemar Żbik zajmuje się spółdzielczością socjalną nieprzerwanie do 2006 r. Doradza i pomaga spółdzielniom socjalnym również przez swojego bloga - www.spoldzielniasocjalnawpraktyce.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.